Mała różnica, a cieszy

A w ogóle tylko wyjątkowo ^przedstawiamy się przez telefon wymieniając tytuł i jedynie w sprawach, w których odgrywa on rolę. Osoba pośrednicząca w przywołaniu adresata — jeśli dzwoniący nie wymienił swego nazwiska — nie powinna pytać „kto mówi?”, ‚Chyba że jest konkretny tego cel, tzn, musi zaanonsować z urzędu albo adresat specjalnie prosił, żeby zawsze pytać, kto dzwoni. W pozostałych wypadkach owo „kto mówi?” jest czczym utrudnieniem. A w każdym razie nie można pytać „kto mówi?” i dopiero »gdy dzwoniący poda swoje nazwisko, zawiadamiać go, że adresat jest nieobecny, bo z tego wynika, że tylko dla dzwoniącego jest nieobecny, a dla innych owszem.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji ze świata mediów i polityki. Postaram się umieszczać tutaj aktualne wpisy. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

© Wszelkie prawa zastrzeżone