Formy te związane są z wyrażaniem emocji w sposób „okrężny”, bez mówienia wprost o tym, co dzieje się we wnętrzu rozmawiających osób. Słowa dotyczą czegoś na zewnątrz, wypowiadanie ich ma często na celu wywarcie określonego wpływu na rozmówcę, ukaranie go, zranienie bądź zachęcenie do dalszego zachowania, które sprawi nam przyjemność. Tego typu komunikaty przeszkadzają w zorientowaniu się w stanie własnych uczuć, gdyż za bardzo koncentrują naszą uwagę na osobach, które je wywołały.

Do bezpośrednich sposobów wyrażania tego, co przeżywamy, zaliczamy:

  • nazywanie własnych uczuć, czyli wyrażanie w słowach tego co przeżywamy i czujemy,

  • posługiwanie się porównaniami – w przypadku braku trafnych określeń możemy użyć sformułowania typu: „czuję się tak, jakbym skrzywdził niewinne dziecko” – pozwala to lepiej zorientować się w stanie emocjonalnym mówiącego,

  • określenie stanu własnego organizmu, czyli zmian w nim zachodzących pod wpływem określonych przeżyć,

  • wskazywanie na czyny, do których skłaniają przeżywane uczucia, na przykład „chciałbym cię uściskać” czy „mógłbym tańczyć z radości”.

Umiejętność komunikowania o własnych uczuciach jest trudną sztuką. Wymaga od każdego dobrania „środków” własnej osobowości, zależy także od właściwości ludzi, z którymi ma się do czynienia.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji ze świata mediów i polityki. Postaram się umieszczać tutaj aktualne wpisy. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

© Wszelkie prawa zastrzeżone